Line Cowork, wywiad z Justyną Line

 

Jestem w cowork.mode. Co to za miejsce? Dla kogo się otwiera? I w jaki sposób można z niego będzie korzystać? O tym wszystkim rozmawiam z Justyną, ale w tym momencie najbardziej intryguje mnie, czy cowork.mode, to po prostu miejsce, w którym panuje moda na co-working?

W pierwszym momencie może się tak kojarzyć, szczególnie w kontekście tego, co w tym temacie aktualnie się dzieje – w Polsce pojawia się coraz więcej stref co‑workingowych, coraz więcej ludzi zaczyna również rozumieć istotę co-workingu. Ja zrozumiałam ją w momencie, gdy po raz pierwszy zobaczyłam strefę co-workingową z prawdziwego zdarzenia, było to w Berlinie. Urzekła mnie atmosfera tego miejsca. Ludzie, którzy pracują obok siebie, nawiązują znajomości, pomagają sobie nawzajem, uczą się od siebie, czy nawiązują kontakty biznesowe. Takie miejsce po prostu cię buduje. Pozwala rozwinąć skrzydła. A cowork.mode tłumaczyłabym raczej jako tryb cowork niż moda na co-working.

Tryb cowork? Pierwsze słyszę. Możesz mi to wyjaśnić?

To proste. Wyobraź sobie, że każda osoba, również i ty, może pracować w jednym z trzech trybów: zero, work i cowork.

W trybie zero, nie robisz nic, nie pracujesz. O ile jesteś rentierem, to ten tryb jest całkiem przyjemny, w innym przypadku niekoniecznie. Prawda? W trybie work działają osoby pracujące na etacie lub wykonujące zlecenia dla kogoś innego, zaś w trybie cowork są te osoby, które realizują własne projekty biznesowe.

Jednak najlepsze w tym wszystkim jest to, że możesz się pomiędzy tymi trybami przełączać.

To teraz już wiem, stąd się wzięło wasze hasło: przełącz się na tryb cowork? Ale chyba wcale nie jest to takie proste, co?

Oczywiście. Spotykasz się z zupełnie inną rzeczywistością biznesową i pierwsze, co należy zrobić, to kompletnie zmienić swoje nastawienie. A jak sama wiesz zmiana nastawienia to pewien proces. I tu właśnie pojawia się cowork.mode, miejsce w którym znacznie łatwiej jest się przełączyć na tryb cowork.

Jak bardzo taka strefa jest potrzebna w Szczecinie? Jak wiele ludzi będzie w ogóle chciało przełączać się na tryb cowork?

Tak naprawdę to pytanie należałoby zadać tym wszystkim freelancerom, którzy pracując w domu, osiągnęli już pułap tego, co mogą zrobić samodzielnie i zaczynają odczuwać potrzebę stworzenia czegoś większego. Oczywiście, nie trzeba być freelancerem, żeby myśleć o realizowaniu własnych projektów. Zobacz, jak to wszystko działa. Czasami jest tak, że ktoś, pracując na etacie, poczuje, że tak naprawdę chciałby robić „coś swojego”. Chciałby w końcu porzucić firmowe kajdanki, rozwinąć skrzydła i zacząć się w końcu wzbijać w górę, ale…

Zamiast wsparcia w rodzinie otrzymuje jedynie serię trudnych pytań: z czego będziesz żyć? Co zrobisz, jak twój pomysł nie wypali? Czy naprawdę chcesz ryzykować pewną pracę dla mrzonek?

O, widzę, że doskonale wiesz o co chodzi. Więc co taka osoba ma zrobić? Postawić na swoim i zaryzykować czy poddać się naciskom i zostać na etacie? Tak naprawdę wcale nie musi dokonywać aż tak dramatycznego wyboru, może przejść cały proces dość płynnie. Masz pomysł na siebie, ale nie wiesz czy wypali? Przyjdź do nas. Oderwij się od rutyny chociaż na 3-4 godziny w tygodniu. Pracuj w tym czasie nad swoim pomysłem, a dowiesz się naprawdę dużo. Ile czasu musisz poświęcić aby go skończyć? Jakie dochody możesz z tego mieć? Czego jeszcze musisz się dowiedzieć w tym temacie? A wszystko sprzyjającej atmosferze. Poza tym zawsze znajdzie się ktoś, kto przebył już tę drogę i z kim można na ten temat porozmawiać, albo zawsze istnieje szansa, że będziemy organizować szkolenie, które popchnie tą osobę na nowe tory.

Rozumiem, że to co opisałaś, to proces przełączania się z trybu work na cowork. Ok, powiedzmy, że ktoś taki się zdecydował, został freelancerem i co dalej? Z jednej strony jest super – robi to, co kocha i odnajduje sens w swojej pracy, z drugiej pojawiają się zupełnie nowe wyzwania i problemy.

Oczywiście, chociażby prowadzenie księgowości czy potrzeba miejsca do biznesowych spotkań. W tym momencie znów jesteśmy pomocni. Możesz prowadzić u nas księgowość czy wynająć salę na spotkanie lub szkolenie. Prowadzimy też wirtualne biuro, co z pewnością docenią ci wszyscy, którym zależy na redukcji kosztów.

Ale to jeszcze nie wszystko, z nami można iść znacznie dalej. Jak już mówiłam strefa cowork.mode jest stworzona po to, żeby móc spotkać odpowiednich ludzi. Sama doskonale wiesz, że zupełnie inaczej o swoich pomysłach rozmawiasz z kimś, kogo zdążyłaś już lepiej poznać, znając jego poglądy, chęci do działania, czy dotychczasowe doświadczenie, łatwiej jest go wdrożyć we wspólny projekt. A jeśli taki zespół zostanie już stworzony, to gdzie ma rozmawiać o projekcie? Gdzie znaleźć odpowiednie miejsce, w którym można konstruktywnie podyskutować?

Myślę, że adres na Niedziałkowskiego jest najlepszym miejscem.

Jasne, ale dyskusja nad projektem, nawet jeśli jest bardzo twórcza i merytoryczna, to jeszcze nie wszystko. Najtrudniejszym etapem jest przejście od dyskusji do realizacji, tu często potrzebna jest konkretna pomoc, na przykład prawnika albo kogoś, kto może pomóc w poszukiwaniu funduszy na rozkręcenie projektu. Czyli konkretna pomoc, która pozwoli popchnąć cały projekt w kierunku realizacji.

Rozumiem, że zapewniacie taką pomoc?

Tak, takie zadanie również sobie wyznaczamy. Wystarczy do nas przyjść i powiedzieć, czego się potrzebuje, a zawsze postaramy się pomóc. Współpracujemy z fachowcami z tylu branż, że jesteśmy w stanie zapewnić pomoc w bardzo szerokim zakresie.

A opinie kogoś bardziej doświadczonego? Są na wagę złota. Czasami jedno zdanie usłyszane gdzieś przypadkiem, potrafi tok myślenia na zupełnie nowe tory.

My też o tym wiemy, dlatego planujemy spotkania z ciekawymi ludźmi, nie tylko ze Szczecina, szkolenia oraz warsztaty. Jednak o tym wszystkim wolałabym porozmawiać już po otwarciu, lista pomysłów nadal jest jeszcze otwarta.

Dziękuję za rozmowę, już nie mogę doczekać się otwarcia. Ale na koniec muszę zadać jeszcze jedno pytanie: co wspólnego ma rower, który jest symbolem cowork.mode z coworkingiem?

Rower jest czymś, co ma nam przypominać czym różni się tryb work od cowork. Pracując w work działasz tak, jakbyś szła na piechotę, przełączając się na cowork, to tak jakbyś przesiadła się na rower: masz większe możliwości, szybciej dotrzesz do celu i będziesz miała z tego więcej frajdy.

Z Justyna Łyczkowską rozmawiała Aneta Zdrojewska.